Joanna & Parma
12 marca 2016
Dawno temu usłyszałem powiedzenie, że „nie ma większej tajemnicy, niż magiczna więź łącząca jeźdźca i konia” – tak właściwie nie rozumiałem go do końca i nie potrafiłem wyobrazić sobie, co może być tak niesamowite w jeździectwie, jaka może panować relacja pomiędzy człowiekiem a silnym i tak potężnym zwierzęciem.
Kilka dni temu miałem okazję w pełni się o tym przekonać. Jakiś czas temu umówiliśmy się z Asią, że gdy tylko przyleci na kilka dni do Polski, zrobimy sesję z „tym”, za czym naprawdę tęskni mieszkając i pracując w Anglii. Pomimo że pogoda nie należała do najlepszych, postanowiliśmy spotkać się i zrealizować pomysł, który od kilku miesięcy chodził po naszych głowach.
Dziękuję Asi za wspaniale spędzony czas i za to, że mogłem wrócić na moją ulubioną stadninę, którą miło wspominam, ale przede wszystkim dziękuję naszej „modelce” Parmie, że wytrzymała przed obiektywem prawie 2 godziny, a i czasem starała się nawet pozować. To niesamowite, gdy widzi się tak mocną więź pomiędzy tą dwójką!
| Exif: Canon 6D + C35 f/1.4L + C50 f/1.2L + C100 f/2.8 Macro
loading..







































