
To właśnie w tym roku, dzięki uprzejmości Galerii Sztuki Współczesnej „Elektrownia” oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego mogłem aktywnie uczestniczyć w 6. edycji Święta Szlaków Zabytków Techniki i zaprezentować swoje dawne zdjęcia, realizowane w ciągu 6 lat prowadzenia projektu. Kto zna mnie od dawien dawna, wie, że zanim nastąpiły czasy fotografii ślubnej i komercyjnej, moim głównym zajęciem była fotografia reportażowa, a oderwanie od niej stanowiła fotografia industrialna. Wraz ze znajomymi poświęcaliśmy w dużej mierze czas, żeby dotrzeć w różne poprzemysłowe miejsca, które odcisnęły ślad na historii danego miasta, czy województwa. Pamiętam, że w pewnym momencie postanowiłem założyć stronę internetową projektu „Deep Sounds of None”, na której starałem się na bieżąco publikować zdjęcia oraz filmy z miejsc, które udało nam się odwiedzić.
Niestety z czasem pojawiła się moda na tak zwany „urbex”, która skutecznie spopularyzowała się w Polsce i nie byłoby nic w tym złego, gdyby nie fakt, że miejsca dotąd niedostępne, stały się modne, popularne i każdy mógł do nich dotrzeć. Czas nieubłaganie zrobił swoje, wśród nas pojawiły się inne życiowe priorytety, u niektórych znajomych fotografia zeszła na dalszy plan, przez co rzadziej mieliśmy okazję do wyjazdów. Był do też okres, w którym developerzy zaczęli inwestować w owe nieużytki, gdyż znaleźli miejsce i sposób jak niewielkim kosztem kupić teren, na którym będzie można postawić kolejne osiedle, czy kolejny supermarket. Jednakże tego, co zwiedziliśmy, tych wszystkich chwil nikt nam nie odbierze. Cieszy mnie fakt, że tyle osób zainteresowało się tematyką fotografii industrialnych, które mogłem wystawić i o których mogłem opowiedzieć podczas tegorocznej edycji festiwalu.
Serdecznie dziękuję wszystkim za przybycie w tym wyjątkowym dla mnie dniu oraz za wsparcie, bo bez Was wszystkich, nie byłoby to możliwe.









































